Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Jak uprowadzono Adolfa Eichmanna?

17:10 31 maja 2017
Adolf Eichmann wikipedia/ CC BY-SA 3.0
11 maja 1960 r. Mosad porwał w Argentynie Adolfa Eichmanna. Jego proces w Izraelu odegrał niezwykle ważną rolę w demaskowaniu innych Niemców zaangażowanych w Zagładę Żydów oraz w zbrodnie na Polakach.

Wkrótce po zakończeniu II wojny światowej zwycięskie kraje przystąpiły do sądzenia niektórych zbrodniarzy niemieckich. Najbardziej znanym przewodem sądowym był wielki proces odbywający się w Norymberdze. Skazano wówczas na śmierć i wykonano wyroki na części wysokich przywódców III Rzeszy. Niektórych zbrodniarzy sądzono także w Polsce, m.in. Rudolfa Hössa, komendanta obozu koncentracyjnego w Auschwitz.

Po kilku latach stosunkowo aktywnej działalności wielu rządów w ściganiu zbrodni niemieckich nastąpiło jednak wyraźne osłabienie determinacji w tym względzie. Utworzono dwa państwa, RFN i NRD, które nie wykazywały szczególnego zainteresowania szukaniem zbrodniarzy wojennych w swoich społecznościach. Co ciekawe, w sukurs przyszła im Polska „ludowa”, która po powstaniu bratniego państwa z „dobrymi i demokratycznymi” Niemcami zmieniła nazwę działającej od 1945 r. Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich. By nie drażnić Niemców, odtąd zbrodnie miano przypisywać hitlerowcom. Zresztą działalność Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce praktycznie zamarła w okresie lat 1949–1965.

W RFN dopiero w 1958 r. powołano specjalistyczną strukturę, tj. Centralną Agencję Badania Zbrodni Nazistowskich. W swej działalności napotkała ona mnóstwo trudności, a sądy z wielką niechęcią wszczynały śledztwa w oparciu o materiały przez nią przekazywane. Dopiero wiadomość o porwaniu Adolfa Eichmanna spowodowała podjęcie w RFN intensywniejszych kroków wobec „morderców wśród nas”. Cztery miesiące po rozpoczęciu procesu Eichmanna aresztowano Richarda Baera – następcę Rudolfa Hössa na stanowisku komendanta Auschwitz i wielu innych morderców, którzy do tej pory żyli na terenie obu państw niemieckich przez nikogo nie niepokojeni, pod własnymi nazwiskami.

Prawie równolegle wprowadzono jednak zmiany w niemieckim kodeksie karnym, na podstawie którego od maja 1960 r. można było już ścigać tylko za najpoważniejsze zbrodnie. A i tak wyroków w tych sprawach nie można uznać za wysokie... Otto Bradfisch, członek Einsatzgruppen, za wymordowanie 15 tys. Żydów skazany został na 10 lat ciężkich robót. Otto Hunsche, doradca Eichmanna i człowiek odpowiedzialny za deportację 12 tys. Żydów węgierskich, z których co najmniej 600 zabito, otrzymał karę 5 lat robót przymusowych. Joseph Lechthaler, odpowiedzialny za zlikwidowanie żydowskich mieszkańców Słucka i Smolewicz, został skazany na 3,5 roku więzienia. Martin Fellenz, obergruppenführer SS i policji, aresztowany w 1960 r. i oskarżony o zabicie 40 tys. polskich Żydów, mimo żądania przez prokuratora dożywocia został skazany na 4 lata pozbawienia wolności, a dodatkowo w poczet kary zaliczono mu 2,5 roku oczekiwania w więzieniu na wyrok.

Źródło: ipn.gov.pl



Wczytuję ocenę...


OTWARTYM TEKSTEM (ODC.97) - ZYGMUNT POZIOMKA MÓWI JAK ROZMAWIAĆ Z KOD-owcem!

Wczytuję komentarze...