Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Winnicki: Bezpieczeństwo najważniejszych osób jest tak ważne, jak stan energetyki czy armii

MAD 13:21 11 lutego 2017
Telewizja Republika
- Ta seria wypadków dotyczy różnych zdarzeń - wszystkie one sprowadzają się jednak do tego, że ochrona i procedury nie działają dobrze. Pierwszy problem leży po stronie braku woli politycznej decydentów, którzy zbyt lekko podchodzą do kwestii swojego bezpieczeństwa. To się dzieje od 25 lat - powiedział dziś w "Politycznym podsumowaniu tygodnia" Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego. Obok niego, gośćmi Marcina Bąka byli Marcin Celiński z "Liberte" oraz Adrian Stankowski, publicysta "Gazety Polskiej Codziennie".

"Szkolne błędy ochrony"

- Ja wczoraj byłem na obchodach miesięcznicy i ze wszystkimi tam zgromadzonymi byliśmy zaniepokojeni stanem zdrowia pani premier. Jest jednak jakiś limit nieszczęśliwych przypadków i ten limit wykorzystaliśmy chyba na najbliższe 200 lat. Jeżeli zdarza się czwarty wypadek w ciągu najbliższych miesięcy, to trzeba coś zmienić w funkcjonowaniu służb – powiedział Stankowski.

- Mieliśmy wiadomość dobrą, że nic poważnego się pani premier nie stało, najpoważniej poszkodowany został funkcjonariusz BOR, ale szczęśliwie – jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wszystkie pozostałe informacje są złe – nie trzeba być fachowcem od służb – kolumnę tworzy się do ochrony vip-a, a jeśli ktoś fiacikiem, który ma osiągi na poziomie lepszego roweru, jest w stanie wjechać w auto vip-a to oznacza to jakieś szkolne błędy ochrony. To nie są rzeczy tajne, to można przeczytać, jakie są zadania kolumny i poszczególnych samochodów w niej. Do tego zdarzenia nie powinno dojść. Wyobraźmy sobie, że gdyby ktoś chciał dokonać zamachu, to zrobiłby to bez najmniejszych trudności – stwierdził Marcin Celiński z „Liberte”.

Duch niefrasobliwości

- Znając atmosferę wokół ochrony najważniejszych osób muszę powiedzieć, że cały czas unosi się nad tym duch niefrasobliwości. Ta seria wypadków dotyczy różnych zdarzeń - wszystkie one sprowadzają się jednak do tego, że ta ochrona i procedury nie działają dobrze. Pierwszy problem leży po stronie braku woli politycznej decydentów, którzy zbyt lekko podchodzą do kwestii swojego bezpieczeństwa. To się dzieje od 25 lat. Druga kwestia jest taka, że nie może być tak, że taki samochód zagraża bezpieczeństwu premier – zauważył Winnicki.

Źródło: Telewizja Republika

Wczytuję ocenę...


Okiem Konserwatysty. Banery antyaborcyjne - felieton - Bawer Aondo - Akaa
Wczytuję komentarze...
Najnowsze