Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Waszczykowski: Nie chcemy się zgodzić na nadzór ideologiczny

DW 17:14 1 grudnia 2020
W programie "Republika po południu" gościem był europoseł Witold WaszczykowskiTV Republika
Gościem redaktora Marcina Bąka w programie "Republika po południu" o godz. 16:55 był europoseł Witold Waszczykowski. Rozmowa dotyczyła negocjacji ws. unijnego budżetu i ewentualnego jego powiązania z tzw. praworządnością. Dyskutowano o ewentualnym wecie Polski i Węgier oraz różnym procesom, które zachodzą w Unii Europejskiej.

Redaktor Marcin Bąk rozpoczął rozmowę od kwestii powiązania funduszy na odbudowę gospodarki Unii Europejskiej po Covid-19 z mechanizmem praworządności. 

Stwierdził, że kiedyś wystarczyło weto jednego państwa aby konkretna decyzja nie mogła wejść w życie, a obecnie zapowiadane jest weto dwóch państw, a mimo to władze unijne zapowiadają, że przeforsują swój pomysł.

Europoseł Witold Waszczykowski zaznaczył, że inne państwa nawet jak wspierają Polskę i Węgry to nie wychylają się bo wiedzą, że weto dwóch państw wystarczy.

Podkreślił, że Polska nie chce wetować budżetu, a tylko mechanizm praworządności rozumianej bardzo szeroko. Wyjaśnił, że na lipcowym szczycie owszem rozmawiano o praworządności, ale bardzo wąsko rozumianej. Miałaby ona ograniczać się tylko do kontroli wydawania pieniędzy z funduszy odbudowy aby zapobiegać korupcji czy nadużyciom. Nie było mowy o szerokiej definicji praworządności, mocno zideologizowanej, która mogłaby odnosić się do kwestii światopoglądowych.

Witold Waszczykowski oznajmił, że według nowych pomysłów unijnych Komisja Europejska mogłaby wręcz nadzorować rządy suwerennych państw. Dodał, że Polska i Węgry nie chcą zgodzić się na nadzór ideologiczny. 

Europoseł uświadomił widzów, że pewne małe państwa jak Słowenia czy Portugalia również wyrażają wsparcie dla Polski i Węgier, ale są pod wieloma kwestiami uzależnione od dużych mocarstw Unii Europejskiej i nie chciałyby wychylać się z wetem. 

Skomentował zachowanie niektórych unijnych elit mówiąc, że od 2008 r. w UE jest więcej wyścigu i walki o własne interesy. Wspomniał premiera Holandii Rutte, które wprost mówił, że broni interesów Holendrów, którzy dużo wpłacają do unijnej kasy.

Zauważył, że obecna dyskusja nie toczy się tylko o mechanizm praworządności, ale o coś więcej.

To rozgrywka o zakres suwerenności państw w ramach Unii Europejskiej. Niektóre elity unijne chciałyby aby państwa cieszyły się mniejszą suwerennością.

Na pytanie redaktor jak zakończą się negocjacje gość stwierdził, że jest jeszcze czas na kompromis. Nie musi być użyte weto. Potrzebne w UE są nowe uprawnienia np. dotyczące pożyczek czy pobierania nowych podatków, ale nie powinny być one powiązane z bardzo nieprecyzyjnym określeniem praworządności, bo to pole do nadużyć. 

 

Źródło: TV Republika

Wczytuję ocenę...


Okiem Konserwatysty. Banery antyaborcyjne - felieton - Bawer Aondo - Akaa
Wczytuję komentarze...
Najnowsze