Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Temat: felieton

Pewnego razu Lońka trafił do kryminału. Kiedy minął termin po którym miał prawo ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie, skorzystał z tej możliwości. Przyszły jednak złe wieści. Do jego sprawy wyznaczony został sędzia penitencjarny, który niechętnie i rzadko udzielał warunkowego zwolnienia. W dodatku Lońka miał podczas odsiadki mnóstwo "kwitów" czyli kar dyscyplinarnych. Szanse były więc praktycznie zerowe.>
Małżeństwa mieszane były na Kresach na porządku dziennym chyba od zawsze. Wcześniej jednak przeważnie łączyło się to z wyznaniową konwersją jednego z przyszłych małżonków. Kiedyś trudniej było otrzymać zgodę obu Kościołów ale przede wszystkim nalegali na to rodzice młodych, uważając, że dwa wyznania w jednym domu powodują jego rozdwojenie. >
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych odkryłem stronę internetową Ośrodka Studiów Wschodnich. Była ona dla mnie wówczas najlepszym źródłem informacji na temat Ukrainy, Rosji i innych krajów dawnego ZSRR. Po kilku latach strona ta stała się dla mnie mniej użyteczna i poziom artykułów na niej zamieszczanych niejako się obniżył. Potem od znajomych dowiedziałem się, że ten spadek poziomu może być skutkiem odejścia twórcy i wieloletniego dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich, Marka Karpia.>
W czasie ostatnich manifestacji feministek spod znaku tzw. Strajku kobiet, pojawiało się często hasło - „Piekło kobiet”, oczywiście wg nich miało to dotyczyć obecnej sytuacji w Polsce, gdzie nie można bezkarnie zabijać nienarodzonych, a to powoduje nieznośne wręcz tortury psychiczne i fizyczne.>
Pewnego razu moja Babcia wybrała się na rynek w gdańskim Wrzeszczu. Były to czasy, kiedy na rynkach dominowali handlarze zza wschodniej granicy. Babcia zatrzymała się przy jednym ze stoisk, patrząc na kawałek haftowanego płótna.>
Nastały dobre czasy dla Kościoła Katolickiego w Polsce. I nie piszę tego ironicznie czy prowokacyjnie. Ostatnie wydarzenia w postaci bezprecedensowych ataków na instytucje Kościoła, budynki sakralne i administracyjne oraz poszczególne osoby duchowne uzewnętrzniły tylko, to co od pewnego czasu miało miejsce, tylko w postaci bardziej „wysublimowanej” i rozciągniętej czasowo. >
Lata 80-te XX wieku w Polsce, czasy „Stanu wojennego” oraz po jego zniesieniu, mrok, szarość, beznadzieja. W takim to klimacie jak grzyby po deszczu powstają różnego rodzaju subkultury młodzieżowe, jako wyraz sprzeciwu lub akceptacji systemu. >
Wszyscy słyszeliśmy o zjawiskach takich jak polityczne przepisywanie historii (tak jak na przykładzie Korei Północnej twierdzą, że to Amerykanie pierwsi zaatakowali ), jak politycznie motywowana antropologia (w czym do dziś palmę pierwszeństwa przyznaje się naszym zachodnim sąsiadom).>
Zapraszam Was na wycieczkę do Puszczy Białowieskiej. Tym razem zapraszam na raczej nietypową trasę. Nie wjedziemy od strony Hajnówki, Białowieży ani Narewki. Podróż zaczniemy od Czeremchy.>
Kiedyś skarżył mi się ktoś z "najezdnych" czyli z "nawołoczy" (czyli tych, którzy tak jak ja przybyli tu z innych ziem i osiedlili się) że musi długo czekać aż przyjedzie kombajn i wykosi mu zboże. Płacił właścicielowi kambajna dobrą cenę za usługę i to szybką żywa gotówką, ale ten musiał najpierw wykosić u rodziny, potem u znajomych, z którymi od dawna świadczą sobie wzajemną pomoc, a dopiero na końcu zabierał się za komercję.>
Donald Tusk całym sercem wspiera radykalnie protestujących aktywistów proaborcyjnych. Marek Borowski uważa, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. nieodwracalnych wad płodu jest dowodem na atak „hordy barbarzyńców”. Można się zgadzać z tym orzeczeniem lub nie, szanować kompromis aborcyjny albo ubolewać nad stopniem rozemocjonowania, a często i chamstwa manifestujących tłumów. Prawdą jest jednak, że politycy liberalnej opozycji próbują podpiąć się pod nie swoją imprezę, licząc na wywołanie wrzenia. A co kiedyś mówili o kompromisie aborcyjnym?>
Mówi się, że wszyscy Polacy znają się na piłce nożnej, polityce i medycynie, ja zawsze twierdziłem, że jestem tu wyjątkiem, no może wiem co nieco na tematy polityczne, ale jeżeli chodzi o te dwa pozostałe, to niewiele. >
1 Chiński Tupolew i zaginione kartki. Kiedy Lin Biao prawa ręka Mao na początku lat 70-tych obawiał się, ze kolejnej czystki może nie przeżyć wsiadł w samolot, (co ciekawe tez Tupolew) i próbował uciec nim do kontrolowanej przez Sowietów Mongolii prosić o azyl, (co w obecnym klimacie politycznym było znacznie gorsze niż ucieczka na Tajwan). Skończyło się to tragicznie, lecz bliźniaczo podobnie do innych zdarzeń, o którychś my słyszeli. Samolot rozbił się już nad Mongolia Rosjanie stwierdzili „nieszczęśliwy wypadek”, a w Chinach rozpoczęto druga fale Rewolucji Kulturalnej zwana „Kampania Potępiania Lin Biao i Konfucjusza”. Natomiast, kiedy na zebraniach opowiadano, o zdradzie Lin Biao, według wspomnień Pemy Bhum większość Tybetańczyków rozumiała, tylko ze …przepadły jakieś „Lin Piao” (po chińsku kartki). Według tej samej książki o Rewolucji Kulturalnej w Tybecie popularna(obowiązkowa) „Czerwona Książeczka Mao” była wymawiana w Tybecie, jako… Kózka Mao>
Sole trzeźwiące - do końca fin de siecle damy ściśnięte gorsetami i sztywnymi regułami etykiety, miały cudowne wyjście z sytuacji: omdlenie. >
W czwartek 15 października 2020 r. zostali zatrzymani przez CBA m.in. Roman Giertych i Ryszard Krauze, powodem było podejrzenie dokonania kilku przestępstw na szkodę spółki giełdowej na kwotę nawet 92 mln zł. Oczywiście stało się to od razu tematem nr 1 a lewej i prawej stronie sceny politycznej.>
Sobota 11.10.2020 r. była bardzo ekscytująca przede wszystkim ze względu na sukcesy naszych sportowców - Iga Świątek jako pierwsza osoba z Polski, wygrała turniej Wielkiego Szlema w singlu na kortach Roland Garros a Jan Krzysztof Duda pokonał aktualnego mistrza świata – Magnusa Carslena, który był niepokonany od 31 lipca 2018 roku. Wygrał 125 partii z rzędu.>
Koxinga- Chiński Kniaź Jarema? Czarnobrody Pacyfiku? Czy Taoistyczny Bóg? Interpretacje wolności. Na tajwańskim Tajnanie znajduje się świątynia poświęcona dwóm pozornie skrajnie różnym od siebie postaciom Konfucjuszowi i Koxindze obaj uchodzą tam za taoistycznych bogów ( w taoizmie bóg znaczy trochę coś innego ,niż w większości na chybcika klasyfikowanych jako „politeistyczne” religii po dokładniejszą definicję odsyłam do artykułu o Religii po Pekińsku) .>
W Republice Chińskiej zarówno pre-1949, jak i na Tajwanie wielkim szacunkiem porównywalnym do naszego szacunku wobec Piłsudskiego otaczano dwie postacie rewolucyjne Sun Yat Sena, który przeszedł do nieskończenie długiej historii Chin, jako ten, który zakończył trwający XXIII wieki okres cesarski i jego „ucznia” Chiang Kai Sheka „ojca Tajwanu”. Sun Yat Sen w kontynentalnych Chinach podobnie jak Mao Zedong jest uznawany za postać, która rozpoczęła pozytywne zmiany, ale nie jest otaczana powszechną czcią. Natomiast Chiang Shek jest znany bardziej z tego, co mu się nie udało ( powstrzymać japońskich ofensyw i komunizmu) niż z zasług mimo to stanowił symbol wolności Tajwanu, a w Chinach za Mao był przedstawiany, jako „rodzaj Hitlera” i w 1950 hasło PLA brzmiało „Wyzwolić Hajnan, wyzwolić Kinmen i Formozę, wziąć żywcem zbrodniarza wojennego Chiang Kai Sheka”.>
Kolejny felieton, w którym przeniesiemy się w ciekawą podróż do starożytnych Chin! Czego jeszcze o nich nie wiecie?>
Kresowe "chabory" kojarzyły mi się ze słowem "chabari", które, zarówno w języku białoruskim jak i ukraińskim oznacza łapówki. Dawanie chaborów - drobnych łapówek było i jest na Kresach starym zwyczajem i zjawiskiem powszechnym. Choć mało kto robi tu wielkie przekręty (przynajmniej w porównaniu z resztą kraju) to ludzie, zwłaszcza starsi, uważają, że jak "nie posmarują" to urzędnik, funkcjonariusz czy inny państwowy pracownik nie załatwi dobrze sprawy.>
Najnowsze