Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Sakiewicz: Wszyscy pukali się w czoło, a jednak „Codzienna” przetrwała. 2500 dowodów na Boską opiekę...

9:23 5 grudnia 2019
GPC
- Według prasoznawców nie było miejsca na taką gazetę jak „Codzienna”. Jeden z tuzów analizujących rynek prasy uważał, że najdalej po miesiącu znikniemy. Niemal powszechne było przekonanie, że ponieważ „Codzienna” powstała na miesiąc przed wyborami 2011 r., to niedługo po nich sami ją zamkniemy - pisze o "Codziennej" redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz. - Kto pamięta atmosferę roku 2011, gdy zaczęła ukazywać się „Codzienna”, wie, że jej pojawienie się było rodzajem romantycznego zrywu - wskazuje Lisiewicz.

 

-  A jednak „Codzienna” przetrwała i ukazuje się niezmiennie od ośmiu lat. Być może ci, którzy uważali, że ten projekt nie ma szans powodzenia, myśleli racjonalnie - pisze Tomasz Sakiweicz.

 

Z okazji jubileuszu 2500 wydania dziennika, o gazecie, pisze również Piotr Lisiewicz.

- Kto wymyślił „Gazetę Polską Codziennie”? Otóż starzy pracownicy TVP, jeszcze z czasów komuny! Gdy na początku pierwszych rządów PiS w telewizji publicznej pojawił się Tomasz Sakiewicz, przybyli do niego owi weterani i uniżenie zameldowali: my tu, wszyscy, czytamy „Gazetę Polską”. Codziennie! Był bodaj 2006 r. i jeśli owi gorliwi we wspieraniu nowej władzy pracownicy chcieliby faktycznie czytać „Gazetę Polską” każdego dnia, to musieliby wczytywać się codziennie np. w inny dział tygodnika, gdyż dziennik „Gazeta Polska Codziennie” zaczął wychodzić dopiero pięć lat później. Notabene ów obyczaj, że wraz z wejściem do TVP nowej władzy trzeba zacząć czytać odpowiednie gazety, działa do dziś. Kolega, który trafił do telewizji publicznej po 2015 r., już w pierwszym dniu pracy na biurko wyłożył „Gazetę Polską Codziennie” oraz pismo „To My Kibice”. Takie gazety trzeba teraz czytać! Pierwszy tytuł był już pracownikom znany, ale popłoch wywołał u nich ten drugi - pisze Lisiewicz.



Kto pamięta atmosferę roku 2011, gdy zaczęła ukazywać się „Codzienna”, wie, że jej pojawienie się było rodzajem romantycznego zrywu. Trzy telewizje, TVP, TVN i Polsat, wciskały Polakom do głów tę samą wersję wydarzeń. Można było odnieść wrażenie, że testują, jak bardzo da się rozmiękczyć ludzki mózg po pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku - wskazuje Lisiewicz.

 

Więcej o "Gazecie Polskiej Codziennie" i ważnych dla Polek i Polaków sprawach w najnowszej "GPC"!

 

 

 

 

 

Źródło: GPC

Wczytuję ocenę...


OTWARTYM TEKSTEM (ODC. 204) - TOMASZ DUKLANOWSKI ZDRADZA KULISY GRODZKIGATE
Wczytuję komentarze...
Najnowsze