Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Kornel Morawiecki: Konstytucja ma nas zmieniać. Dawać poczucie wolności, odpowiedzialności i solidarności

MAD 22:00 9 maja 2017
Telewizja Republika
- Generalnie w konstytucji, którą mamy, jest podział władzy, ale nie ma rzeczy, które wymagają nowego spojrzenia na układ sił społecznych w Polsce i na świecie, nie ma słowa o dominacji siły pieniądza nad mediami i polityką. Na ten temat nic, podobnie jak nie ma nic o tym, że zmienia się charakter pracy – z pracy materialnej na intelektualną, mentalną. Ta konstytucja powinna być konstytucją sumienia – prawo nie może być jedynym naszym regulatorem. Prawo jest bardzo ważne, ale powinniśmy dać sobie więcej wolności i zaufania - powiedział w programie "Koniec systemu" w rozmowie z Dorotą Kanią marszałek senior Kornel Morawiecki.

 

- W 1992 były już rozmowy nowej konstytucji i za czasów rządów Jana Olszewskiego te próby zostały storpedowane. Mieliśmy kolejne lata i powstała konstytucja resortowych dzieci. Gdy powstawała konstytucja tworzona m.in. przez Aleksandra Kwaśniewskiego i Włodzimierza Cimoszewicza, powstawał też alternatywny projekt autorstwa „Solidarności” - powiedziała Dorota Kania.

- Podjęliśmy się wielkiego wyzwania. Po odwołaniu rządu Olszewskiego nastąpił impuls, że nie damy się. Rozpoczęły się rozmowy, powołano sekretariat Komisji Konstytucyjnej, na czele którego stanął Marian Krzaklewski i zaczęliśmy jednoczyć wokół projektu środowiska centroprawicowe. Mieliśmy do czynienia z konstytucją stalinowską i małą konstytucją, trzeba było od podstaw napisać nową konstytucją. Zderzyły się dwa światy wartości – świat aksjologii chrześcijańskiej, o wartościach solidarnościowych i świat komunistyczny, resortowych ojców i dzieci - skomentował Jan Mosiński, obecnie poseł PiS, pracujący w latach 90. przy projekcie "Solidarności"

"Za postkomunistycznym konformizmem opowiedziała się mniejszość Polaków"

-  „Solidarność” zebrała pod projektem 2 mln głosów, które poszły do kosza. Doszło do referendum, w którym Zgromadzenie Narodowe obniżyło próg frekwencyjny „za pięć dwunasta”, bojąc się, że konstytucja postkomunistyczna nie przejdzie, że ludzie zagłosują za naszym projektem. W sumie około dwadzieścia kilka procent Polaków opowiedziało się za konstytucją postkomunistyczną, a reszta była temu przeciwna. Za tym konformizmem postkomunistycznym opowiedziała się zdecydowana mniejszość Polaków. Trzeba to mówić wyraźnie - zaznaczył Mosiński. - Kiedy było referendum uwłaszczeniowe, gdy na „tak” odpowiedziało 2,5 mln więcej Polaków niż za konstytucją, to wówczas ten próg był 50-procentowy i nie mogliśmy do końca zrealizować planów związanych z uwłaszczeniem - dodał.

Odrzucenie projektu solidarnościowego spotkało się z protestami, podczas których mówiono o „targowicy”, wskazując, że w przyjętej konstytucji nie było wyraźnego potępienia komunizmu i odwołania się do II RP. - W naszym projekcie było przerwanie zgniłego systemu, jakim był PRL i było odwołanie do idei państwa z okresu II RP. Tego bali się postkomuniści - stwierdził poseł PiS.

Źródło: Telewizja Republika

Wczytuję ocenę...


Jan Paweł II - O Solidarności
Wczytuję komentarze...
Najnowsze