Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Jestem kobietą, ale wydumanych postulatów Manify po prostu nie ogarniam!

Małgorzata Terlikowska 6:55 3 marca 2017
Przeczytałam odezwę feministek organizujących manifę, która w tym roku walczy przeciwko przemocy władzy. Te same wyświechtane i wydumane hasła, te same antyklerykalne i antyrodzinne tony. Ileż można - pisze Małgorzata Terlikowska.

Ja na Manifę się nie wybieram, bo to nie moja bajka. Jeszcze bardziej utwierdziłam się w tym, kiedy przeczytałam listę haseł przeciwko którym – jako kobieta, szczególnie ta żyjąca dziś w Polsce, powinnam protestować.

 

Nie idź. Nie idź na Manifę, jeśli uważasz, że to mężczyźni powinni decydować o tym, kiedy i ile dzieci będziemy rodzić” - piszą organizatorki. Jedynym mężczyzną, który ma realny wpływ na zaistnienie dziecka jest ten, z którym kobieta idzie do łóżka. Jeśli na dziecko nie jest gotowa, albo uważa, że to zły kandydat na ojca, może sobie lepiej odpuścić. Jak dotąd w Polsce nikt nikomu nie wylicza, ile dzieci ma urodzić i kiedy ma rodzić. Nie ma odgórnych wytycznych. Na szczęście jeszcze w Chinach nie mieszkamy. Nie robi tego ani prezydent, ani szef największej partii, ani nawet ksiądz proboszcz. O co więc chodzi? Ja nie wiem.

 

Kolejny postulat to niepłacone alimenty i ponoć powszechne przyzwolenie na to. Hmm, jak na razie to największym guru pań feministek, z którym raźno pod rękę paradują w marszach i którego zapraszają i oklaskują na swoich kongresach, jest lider KOD. Nie, nie ma przyzwolenia na to, by okradać własne dzieci. Bo tak trzeba nazywać miganie się od odpowiedzialności wobec własnych dzieci. Ciekawe, czy panie już zrobiły zrzutkę, żeby pomóc p. Kijowskiemu wyjść z twarzą z wizerunkowej klapy, jaką jest sprawa alimentów.

 

Uważasz, że problem niższych płac kobiet za tę samą pracę to wymysł”. Uważam, że to problem sztucznie pompowany. Tak samo bowiem niesprawiedliwe jest to, że ekspedientka na Podkarpaciu zarabia znacznie mniej niż ekspedientka w Warszawie. Że nie wspomnę, że zarobki lekarzy czy nauczycieli także są różne, i to nawet w obrębie tych samych miejscowości. A przecież wykonują tę samą pracę. Czy postulaty wyrównania płac obejmują też takie przypadki? A może w imię sprawiedliwości, wszystkim wypłacać tyle samo: Czy się stoi czy się leży dwa tysie się należy. Tak by było OK? Wątpię.

 

Źródło: malydziennik.pl

Wczytuję ocenę...


W PUNKT - HANNA SHEN, EWA ISZORO - NIE MOŻNA WIERZYĆ CHIŃSKIM DANYM NA TEMAT EPIDEMII
Wczytuję komentarze...
Najnowsze