Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

"Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec..." Dziś 100. rocznica urodzin Tadeusza Zawadzkiego "Zośki"

JJ 13:57 24 stycznia 2021
Tadeusz Zawadzki, ps. "Zośka" (a. "Kajman", "Kotwicki"), 24.01.1921-20.08.1943Wikimedia Commons, domena publiczna
Dokładnie 100 lat temu, 24 stycznia 1921 r. na świat przyszedł Tadeusz Zawadzki ps. "Zośka", harcerz Szarych Szeregów, żołnierz Armii Krajowej, jeden z bohaterów powieści Aleksandra Kamińskiego "Kamienie na szaniec".

Tadeusz Leon Józef Zawadzki, jeden z najzdolniejszych dowódców Szarych Szeregów  swój pseudonim zawdzięczał delikatnej urodzie, połączonej z silną wrażliwością i empatią.

– Miał od dziecka rzadką właściwość interesowania się wszystkim, co go otaczało, czy były to rzeczy ważne, czy błahe; do wszystkiego się brał, wszystko mu jakoś wychodziło, umiał zawsze być pomocny i przydatny. Pamiętał, co komu może zrobić przyjemność i zawsze starał się to uczynić. Wcześnie odczuwał troski życiowe otoczenia. (...) W chorobie, w trudnych sytuacjach podczas wojny był nieocenioną pomocą – tak ojciec, Józef Zawadzki, wspominał poległego w sierpniu 1943 r. syna. Matka „Zośki”, Leona z Siemieńskich, zajmowała się działalnością oświatową i wychowawczą.

Tadeusz ukończył w 1939 r. warszawskie gimnazjum im. Stefana Batorego. Od stycznia do kwietnia tego samego roku pełnił funkcję drużynowego drużyny starszej w 23 Warszawskiej Drużynie Harcerskiej „Pomarańczarnia”. Mimo to pozostał na zawsze raczej samotnikiem. – Zawsze raczej byłem sam. W szkole nie miałem kolegów, bliskich przyjaciół, przyjaźniłem się z wieloma, lecz właściwie z żadnym do końca szkoły nie związałem się silnymi więzami koleżeństwa. Swój czas wolny spędzałem przeważnie sam lub z rodziną, w której czułem się najlepiej – pisał o sobie.

Kiedy wybuchła wojna, „Zośka”, tak jak większość starszych harcerzy z „Pomarańczarni” wyruszył z Batalionem Harcerskim na wschód. W październiku 1939 r. wrócił do Warszawy, od listopada do grudnia udzielał się w Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej (PLAN), uczestnicząc m.in. w akcjach małego sabotażu.

 

We wrześniu 1940 r., działając w konspiracji, rozpoczął naukę w Państwowej Szkole Budowy Maszyn, którą ukończył wiosną 1942 r., zaś jesienią zaczął studiować na konspiracyjnej Politechnice Warszawskiej. Na przełomie 1942 i 1943 r. przerwał studia ze względu na działalność konspiracyjną.

Wiosną 1941 r. razem z grupą harcerzy z 23 WDH wstąpił do Szarych Szeregów, a rok później objął w Okręgu "Południe" Chorągwi Warszawskiej komendę nad hufcem "Mokotów Górny", z którym uczestniczył w akcjach przeprowadzanych w ramach Organizacji Małego Sabotażu "Wawer". Został podharcmistrzem, przyjmując pseudonim instruktorski „Kajman”. W sierpniu tego samego roku został elewem II turnusu Zastępczego Kursu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty, organizowanego przez Okręg Warszawski AK. Kurs ukończył z początkiem 1943 r. ze stopniem podchorążego.

Uczestniczył w wielu akcjach bojowych i dywersyjnych Kedywu KG AK, m.in. w akcji "Wieniec II" - wysadzenia niemieckiego pociągu wojskowego pod Kraśnikiem, w noc sylwestrową 1942/1943 r., w akcji "Bracka" 2 lutego 1943 r. - zbrojnej ewakuacji lokalu konspiracyjnego, a także w słynnej akcji "Arsenał" 26 marca 1943 r., w czasie której z rąk Gestapo uwolniono grupę więźniów, wśród nich Jana Bytnara „Rudego”.

„Zośka” był również wykonawcą kilku akcji likwidacyjnych w okupowanej Warszawie – wymienić można tu chociażby akcję z 15 stycznia 1943 r., kiedy to zastrzelił volksdeutscha Ludwika Herberta w jego mieszkaniu na Saskiej Kępie. W maju tego samego roku był uczestnikiem zamachu na funkcjonariusza Gestapo Herberta Schultza na ul. Polnej. 15 sierpnia 1943 r. zdobył stopień harcmistrza.

Poległ pięć dni później w ataku na niemiecką strażnicę graniczną w Sieczychach.

Tadeusz Zawadzki został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych. Na jego cześć 1 września 1943 r. nazwano nowy batalion harcerski złożony z członków Grup Szturmowych.

 

Źródło: dzieje.pl

Wczytuję ocenę...


Okiem Konserwatysty. Banery antyaborcyjne - felieton - Bawer Aondo - Akaa
Wczytuję komentarze...
Najnowsze