Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Co fizycy mówią o Całunie Turyńskim? POZNAJ tajemnicę słynnego płótna!

MAD 20:14 14 kwietnia 2017
Telewizja Republika
- Dlaczego nie może być to podróbka? W całunie znaleziono pyłki wielu roślin, m.in. z Europy Zachodniej, ponieważ był wystawiany we Francji i Włoszech, z Bliskiego Wschodu, gdzie był wystawiany przypuszczalnie w Mezopotamii, Edessie i Konstantynopolu, ale znaleziono też 46 pyłków roślin, które kwitną tylko w okolicach Jerozolimy i tylko wiosną. Nie było możliwe podrobienie tych dowodów. Nikt w średniowieczu nawet nie wpadłby na to - powiedział w rozmowie z Aleksandrem Wierzejskim na temat tajemnic Całunu Turyńskiego prof. dr hab. Grzegorz Karwasz, fizyk z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

 

- Dlaczego nie może być to podróbka? W całunie znaleziono pyłki wielu roślin, m.in. z Europy Zachodniej, ponieważ był wystawiany we Francji i Włoszech, z Bliskiego Wschodu, gdzie był wystawiany przypuszczalnie w Mezopotamii, Edessie i Konstantynopolu, ale znaleziono też 46 pyłków roślin, które kwitną tylko w okolicach Jerozolimy i tylko wiosną. Nie było możliwe podrobienie tych dowodów. Nikt w średniowieczu nawet nie wpadłby na to - zaznaczył prof. Grzegorz Karwasz.

- Na całunie znakomicie odcisk dwóch złożonych rąk, natomiast nie ma odcisku kciuka, bo podczas krzyżowania naruszony został nerw dłoni i kciuk uległ podkurczeniu. Podobnie stopy są podkurczone wskutek wbicia gwoździ. Specjaliści od anatomii zastanawiają się, gdzie te gwoździe były dokładnie wbite. Jest na dłoni jednak miejsce, które na skutek jednego uderzenia mogłoby zostać przebite przez gwóźdź i wydaje się, że właśnie tam został on wbity - powiedział profesor. - Jest jeden sposób na podrobienie takiego całunu. Należałoby kogoś ukrzyżować, złożyć do grobu, ale najlepiej, gdyby było to 2000 lat temu, bo dowody fizyczne pokazałyby, że to podróbka - dodał. 

"Jest wiele hipotez"

- Widziałem całun trzykrotnie, ale cud całunu pojąłem, gdy byłem w Ziemi Świętej. Włoski ksiądz, który prowadził naszą pielgrzymkę, ogromny, prawie dwumetrowy mężczyzna, oparty o Święty Grób czytał monotonnym głosem Ewangelię św. Jana. I Ewangelia św. Jana kiedy mówi o największym cudzie w historii ludzkości, o zmartwychwstaniu, jest porażająco lakoniczna i mówi, że „wtedy wszedł ten drugi uczeń i zobaczył płótna leżące na ziemi, a chustę złożoną oddzielnie w rogu”. Wygląda to, jakby pielęgniarka opowiadała swojej przełożonej. Nie ma żadnego cudu, żadnego alleluja, jest absolutne zadziwienie. To, co zadziwiło św. Jana, to że całun pozostał nierozwinięty. Ciało z całunu zniknęło bez jego rozwinięcia. Jeżeli zgodzimy się co do tego, to pytam wszystkich, którzy próbują falsyfikować całun – jak jest możliwe przejście ciała przez całun bez jego rozwinięcia. Jako fizyk od antymaterii oczywiście miałbym tego wytłumaczenie - potrafimy przez ścianę jeden elektron, ale nie całe zwłoki człowieka. Bez wątpienia zaszedł cud. Profesor Bollone, wybitny specjalista od całunu z uniwersytetu w Turynie, specjalista od medycyny sądowej, przytacza w swojej książce hipotezy fizyków, np. wyładowanie elektryczne - wzięto kawałek lnianego płótna, przykładano wyładowanie elektryczne i jakiś obraz powstał. Skąd jednak w grobie w Ziemi Świętej generator wysokiego napięcia? Inne doświadczenie: wzięto kawałek płótna z mumii egipskiej sprzed ok. 2000 lat. Napromieniowano w reaktorze za pomocą wysokiej intensywności wiązki elektronów. Powstał obraz, ale skąd reaktor w Ziemi Świętej? Mogłoby być wiele hipotez, ale nie mamy wyjaśnienia, skąd ten obraz powstał - stwierdził prof. Karwasz.


Źródło: Telewizja Republika

Wczytuję ocenę...


KONIEC SYSTEMU (ODC.150/1) - SENSACYJNE ODKRYCIA NA WESTERPLATTE
Wczytuję komentarze...
Najnowsze