Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Temat: Smoleńsk

Po poniedziałkowych manifestacjach w centrum Warszawy policja skierował do sądu wnioski o ukaranie 44 osób w związku z różnego rodzaju wykroczeniami. Funkcjonariusze wylegitymowali łącznie 106 osób. >
Gościem programu "Prosto w Oczy" był Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Rozmowa dotyczyła spraw bezpieczeństwa państwa polskiego.>
O dzisiejszej miesięcznicy smoleńskiej mówiło się długo. Udział w kontrmanifestacji smoleńskiej zapowiadał Lech Wałęsa, który jednak ze względów zdrowotnych zmienił zdanie. Na miejscu obecni są m.in. Mateusz K. były działacz KOD oskarżony o malwersacje finansowe, Władysław Frasyniuk, Włodzimierz Cimoszewicz, Ryszard Petru wraz z posłami Nowoczesnej. Organizatorzy kontrmanifestacji na Placu Zamkowym. Tłum za chwilę ma ruszyć ulicą Senatorską. >
Adam Borowski, działacz opozycji w okresie PRL, w rozmowie z Maciejem Wolnym, w konkretnych słowach wyraził swoje zdanie o próbach blokowania miesięcznicy smoleńskiej. >
Szef Gabinetu Prezydenta Sekretarz Stanu Krzysztof Szczerski złożył w poniedziałek hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej. Prezydencki minister, w imieniu Andrzeja Dudy, w kaplicy Pałacu Prezydenckiego złożył wieniec przed tablicą upamiętniającą Parę Prezydencką Lecha i Marię Kaczyńskich, ostatniego Prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz pracowników Kancelarii Prezydenta RP, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku. >
Obywatele RP nie mają zamiaru rezygnować z blokady uroczystości upamiętniających 96 ofiar katastrofy smoleńskiej. Do blokady dołączają się politycy opozycji, w tym m.in. Stefan Niesiołowski, Włodzimierz Cimoszewicz i Michał Kamiński. Zapowiedział się również Lech Wałęsa, ale w sobotę trafił do szpitala i jest mało prawdopodobne, aby mógł wziąć udział w awanturze. >
Zapraszamy na materiał Bartłomieja Janickiego, który dotyczy ostatnich decyzji Okręgowej Rady Adwokatów w Warszawie. >
Dziś w programie "10/04/2010 fakty" niesamowity wywiad z Andrzejem Łuczakiem, członkiem Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego, który zdradził, dlaczego zainteresował się wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej i co tak naprawdę wydarzyło się, że zaczął ją badać. >
- W katastrofie smoleńskiej jest wiele zagadnień, które wywołują pytania z punktu widzenia badacza katastrof lotniczych. Po pierwsze brak krateru po uderzeniu samolotu w ziemię. Po drugie twierdzenie, że brzoza może uciąć skrzydło pasażerskiego liniowca bez próby udowodnienia, że tak było. Jest wiele zasad prowadzenia takich prac, które zostały przez Rosjan złamane - powiedział w programie "10.04.2010. Fakty" Glenn Jørgensen, ekspert badający przyczyny katastrofy smoleńskiej. >
Zapraszamy do oglądania programu "10.04.2010. Fakty", którego dzisiejszym gościem będzie duński naukowiec zaangażowanie w wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej, Glenn A. Jørgensen. Już dziś, 20.40, tylko w TV Republika!>
– To były świadome działania na szkodę państwa polskiego po to, by Rosjanie mieli wolną rękę w działaniu – powiedział Antoni Macierewicz w TV Republika, odnosząc się do skandalicznych zaniechań w śledztwie smoleńskim ówczesnych polskich władz. Szef MON‑u poinformował też, że jeśli prokuratura się tym nie zainteresuje, sam będzie nadzorował tę sprawę>
- To, co oni mówili przez radio, nie świadczy o kulturze kontrolera lotów i jest w ostatniej chwili powiedziane coś ważnego: horyzont. Horyzont to utrzymanie samolotu w lewym-prawym przechyleniu. Gdyby tam padła komenda: Сохроняй высоту. Больше уже неснижайсья (pol. Utrzymaj wysokość. Nie obniżaj się bardziej), to ja bym wiedział, o co chodzi. Oni powiedzieli w dwóch przypadkach rzecz, która była kłamliwa. Powiedzieli kapitanowi i załodze: jesteś na ścieżce i na kierunku – nie byli wówczas ani na ścieżce, ani na kierunku. Czy było to świadome? - powiedział w kolejnym odcinku programu "10.04.2010. Fakty" kpt. Janusz Więckowski, członek Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego.>
- W świetle mojej wiedzy, część spraw nie ujrzała światła dziennego, w tym część śmierci, które nastąpiły po Smoleńsku, śmierci świadków, o których opinia publiczna jeszcze nie wie. Ci ludzi zginęli nie w wypadku - ci ludzie zostali zabici. To nie mogło się obyć bez współpracy ze strony polskiej, a wszystko to, co potem następuje i jest nazywane tzw. śledztwem ma cechy zacierania śladów - komentowała ujawnienie przez TV Republika dokumentów ws. katastrofy smoleńskiej dziennikarka Ewa Stankiewicz.>
- Usłyszeliśmy już kilkadziesiąt minut po katastrofie, co się tam zdarzyło i można było założyć, że jeśli pojawią się wszelkie fakty niezgodne z wnioskami wyciągniętymi na wstępie, tym gorzej dla tych faktów. Wszelkie dowody mogły okazać się niewygodne, więc po co je badać. To jest porażające. Dla każdego normalnie myślącego człowieka, materiał dowodowy - tak ubogi w Polsce - należało traktować jako niezwykle ważne dowody, jednak jak widać ówczesna ekipa rządowa tak nie robiła - komentował ujawnione przez Telewizję Republika dokumenty dotyczące badania katastrofy smoleńskiej dr Dariusz Fedorowicz, brat Aleksandra Fedorowicza, który zginął 10 IV 2010 r. w Smoleńsku.>
- Iluż polityków, iluż dziennikarzy w Polsce zrobiło kariery na kłamstwie smoleńskim. Dla nich Smoleńsk w sensie kłamstwa smoleńskiego stał się trampoliną. Na łamach „Nowego Państwa” porównałem ich do tych polityków i dziennikarzy na Zachodzie, którzy – choć widać fiasko polityki migracyjnej – wciąż będą brnęli w kłamstwo - powiedział w Telewizji Republika Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. >
Telewizja Republika dotarła do nowych dokumentów w sprawie katastrofy smoleńskiej, które jasno pokazują, że część dowodów dostarczona przez Komendę Główną Żandarmerii Wojskowej została pominięta i uznana za nieistotną w badaniu przyczyn przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Chodzi o kilkanaście elementów samolotu, które dostarczono KBWL LP. >
– To zaniechanie i dopuszczenie do tego, co się stało, jest oskarżeniem w stosunku do ówcześnie rządzących, bez względu na to, jak oceniamy Smoleńsk. I za to oskarżenie trzeba będzie odpowiedzieć. Zachowanie strony polskiej było kuriozalne i było ewenementem. My dziś w sprawie Smoleńska nie wiemy prawie nic. 7 lat od katastrofy mamy więcej znaków zapytania, śladów zacierania, ignorancji, która była wprost i świadomie realizowana - stwierdził gość programu. >
– To zaniechanie i dopuszczenie do tego, co się stało, jest oskarżeniem w stosunku do ówcześnie rządzących, bez względu na to, jak oceniamy Smoleńsk. I za to oskarżenie trzeba będzie odpowiedzieć. Zachowanie strony polskiej było kuriozalne i było ewenementem. My dziś w sprawie Smoleńska nie wiemy prawie nic. 7 lat od katastrofy mamy więcej znaków zapytania, śladów zacierania, ignorancji, która była wprost i świadomie realizowana - stwierdził gość programu. >
– Te dokumenty podważają kolejne kłamstwa, które wypowiadali politycy PO. Politycy PO kłamią, tak jak oddychają. W tej chwili te notatki z kancelarii premiera, pokazują, że Ewa Kopacz łże, mówiąc, że pojechała tam jako wolontariuszka i opiekunka rodzin. Była ona przedstawicielką polskiego rządu i pracowała przy identyfikacji ofiar i odpowiadała ze strony polskiej za tę procedurą. Uważam, że Ewa Kopacz powinna stanąć przed Trybunałem Stanu. W sposób rażący nie dopełniła obowiązków i łgała na ten temat. Szkoda, że to w tak strasznej sprawie, jak śmierć polskiego prezydenta i elity naszego narodu - mówiła Joanna Lichocka na antenie Telewizji Republika. >
– Pierwsze doniesienia to był szok. Katastrofa tej skali nie zdarzyła się w nowożytnej historii w żadnym kraju. Ogrom tego, połączony ze skandalicznym zachowaniem ówczesnego polskiego państwa, z tym całym bałaganem medialnym w pierwszych chwilach po katastrofie, było impulsem do wzmożonej działalności wielu środowisk. Żaden przyzwoity człowiek nie mógł się z tym pogodzić - mówił Maciej Rusiński, koordynator Klubów "Gazety Polskiej" na USA i Kanadę.>