Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Temat: PZPR

Magdalena Klim, znana z zakłócania patriotycznych uroczystości państwowych i przerywania spotkań z politykami PiS, protestująca przeciw rządowi na demonstracjach pod hasłami „Precz z komuną!”, oraz jej brat Olgierd, który wzywa do zbrojnego powstania, to dzieci partyjnego pracownika przemysłu zbrojeniowego w PRL, który w stanie wojennym potwierdził wobec komunistów „właściwą postawę społeczno-polityczną”. >
Chodzi o sędziego Krzysztofa Cesarza, który jest przewodniczącym składu sędziowskiego Sądu Najwyższego. Odrzucił on kasację drukarza, który został skazany za odmowę wydrukowania plakatów środowiskom LGBT. Jak się okazuje...>
Oderwanie od polityki szkodzi na zdrowy rozsądek? Włodzimierz Czarzasty, były członek PZPR, a obecnie przewodniczący SLD jest tego najlepszym przykładem. Polityk co i rusz grozi politykom PiS-u więzieniem, policją, a teraz w swoich słowach odwołał się do... boskiej sprawiedliwości.>
– Dzisiaj pani Gersdorf, jak Jaruzelski, prosi o interwencję w polskie sprawy Niemców. To jest skandal, wyjątkowo obrzydliwe zachowanie - ocenił w programie TVP Info ,,Woronicza 17'' minister Marek Suski. >
Nigdy po 1989 r. nie nastąpiła rzeczywista weryfikacja sędziów Sądu Najwyższego. Elity sędziowskie PRL w Sądzie Najwyższym III RP odtwarzały się dotąd systemowo. Kariery sędziów powołanych do składu w latach 90. i kolejnych dekadach były obciążone komunistyczną przeszłością.>
– Do tej pory, mimo upływu tak wielu lat, nie dokonano rozliczeń z tym totalnym reżimem, który był, a przykład sędziego Iwulskiego to tylko potwierdza - podkreśliła w poniedziałek rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.>
Sędzia Józef Iwulski był w PRL oficerem rezerwy Wojskowej Służby Wewnętrznej po przeszkoleniu przez kontrwywiad PRL. Do końca istnienia tej służby opiniowano go i dbano o jego szkolenie. Jako wojskowy sędzia orzekał nie tylko w stanie wojennym, ale i w 1986 r. Faktów dotyczących związków z WSW nie ujawnił w swoim oświadczeniu lustracyjnym z 1999 r., wpisując, że nie miał w PRL nic wspólnego ze służbami.>
Gościem Ryszarda Gromadzkiego w programie Telewizji Republika ,,W punkt'' był Andrzej Kryże – Nigdy nie otrzymałem dyspozycji politycznym i nigdy bym nie podlegał. Z żadnymi służbami nie współpracowałem – tłumaczył się w Telewizji Republika. >
Sędzia Józef Iwulski nie przyznawał się do PZPR w życiorysie ani do tego, że pozostał w niej do końca PRL. Ukrywał swój udział w aparacie sądowym stanu wojennego. Nie zamierza mówić o tym, że gdy on ferował wyroki w tym okresie, jego żona była funkcjonariuszem SB. Zamiast wyjaśniać swoją rolę w PRL… opowiada dowcip.>
Wyznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę na p.o. I prezesa SN sędzia Józef Iwulski nie przyznawał się w III RP do tego, że w PRL orzekał z legitymacją PZPR, i do udziału w procesach politycznych stanu wojennego. Gdy ujawniliśmy jego przeszłość, nadal nie podaje pełnej prawdy o sobie - napisała Gazeta Polska Codziennie. >
Jak ustaliła „Codzienna”, sędzia Henryk Pietrzkowski, o którym zrobiło się głośno w czasie ujawnienia afery z 2008 r., wykrytej przez CBA w Sądzie Najwyższym, w przeszłości robił nie tylko zawodową karierę. W PRL-u równolegle z jego awansami w sądach rozwijała się jego działalność w partyjnym aparacie władzy.>
Należał do najpotężniejszych ludzi lewicy końca lat 80-tych i połowy lat 90-tych. Prezes ZUS, wicepremier rządów PRL, prezes Głównego Urzędu Ceł – Ireneusz Sekuła, bo o nim mowa w swojej karierze był wspierany przez komunistyczne władze i służby specjalne PRL. Jego dobra passa skończyła się wraz z uchyleniem immunitetu poselskiego w 1996 r. Cztery lata później już nie żył. Zdaniem prokuratury popełnił przestępstwo strzelając do siebie trzy razy. Był to długi weekend na przełomie kwietnia i maja 2000 r. Niewiele osób zwróciło uwagę na krótkie notatki ukazujące się w gazetach 2 maja informujące o tym, że cztery dni wcześniej zmarł były szef Głównego Urzędu Ceł i były wicepremier w rządzie Mieczysława Rakowskiego. >
W ostatnich dniach dzięki działaniom prof. Cenckiewicza głośno jest o tzw. „pożyczce moskiewskiej”, czyli 1,2 mln dolarów amerykańskich i 500 mln starych złotych, które kierownictwo PZPR otrzymało od KGB w styczniu 1990 roku. Pieniądze zostały przekazane ostatniemu I sekretarzowi KC PZPR Mieczysławowi Rakowskiemu; miały one pomóc następczyni PZPR - czyli SdRP. – „Pożyczka moskiewska” była czymś dla mnie znaczącym. Nie byłem jednak świadomym dogadania się. Byłem za okrągłym stołem, traktowałem go jako etap do niepodległości, nie metę. Mamy okrągły stół, częściowo wolne wybory, dzieje się coś, czego mało kto się spodziewał. Wydawało się, że komuna jest w takim upadku, że tylko tę władze brać – ocenia w rozmowie z Marcinem Bąkiem Adam Borowski, wydawca, szef warszawskiego klubu Gazety Polskiej, w PRL-u działacz opozycji. >
Polskimi uniwersytetami rządzą dziś rektorzy w wieku 65–70 lat, którzy w latach 70. byli na uczelniach asystentami, potem przez stan wojenny przeszli suchą nogą, a w latach 90. zrobili kariery – przede wszystkim finansowe. To oni zablokowali lustrację, zdewaluowali doktoraty i habilitacje, a profesurę zabetonowali, aby nie musieć obawiać się konkurencji młodszych. Efekt jest bardzo wymierny: wśród 500 najlepszych uczelni na świecie nie ma ani jednej z Polski - pisze Piotr Lisiewicz w "Gazecie Polskiej". >
Kontrowersyjny dziennikarz na Twitterze porównuje prezesa Jarosława Kaczyńskiego do działaczy PZPR. To kolejne żenujące zachowanie naczelnego Newsweeka.>
Opozycja parlamentarna – Platforma Obywatelska i Nowoczesna – zorganizowała niedawno akcję #Piotrowicze, mającą przedstawiać rzekomych byłych członków PZPR w szeregach partii rządzącej. Pomysł rozjechał wręcz Paweł Kukiz.>
Można dyskutować, jak wielka jest waga szczytu NATO, który za dwa dni odbędzie się w Warszawie. To będzie wydarzenie, które zagwarantuje bezpieczeństwo nam i krajom Europy Środkowo-Wschodniej – powiedział Antoni Macierewicz podczas sejmowej debaty nad odwołaniem go z funkcji ministra obrony narodowej. Dymisji szefa MON domaga się Platforma Obywatelska. >
"Trzeba powołać coś w rodzaju alternatywnego parlamentu, Sejmu-bis, gdzie przedstawiciele partii opozycyjnych, organizacje pozarządowe i eksperci jawnie dyskutowaliby nad kolejnymi projektami, przestrzegając przy tym reguł stanowienia dobrego prawa" – pisze na łamach "Gazety Wyborczej" Marek Borowski.>
Dziś lepiej niż kiedykolwiek wiemy, że demokracja to krucha istota, która wymaga naszej codziennej troski (…). Demokracja zapisana w konstytucji to jedno, ale demokracja jest także zapisana w naszych sercach. (...) Nie pozwolimy jej zabrać. Polakom nie można zabrać demokracji– mówił podczas marszu Komitetu Obrony Demokracji były prezydent oraz były członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Aleksander Kwaśniewski.>
– Od początku uważałem, że siadamy do rozmów z komunistami o wiele za wcześnie. Jeżeli 4 czerwca byłby świętem państwowym, to byłoby to święto straconych okazji dla całego narodu – uważa Jan Olszewski. >
Najnowsze