Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Sumliński: Lepper miał dokumenty, a nawet nagrania dotyczące Pawlaka, Millera i Tuska. Nie popełnił samobójstwa | NASZ WYWIAD

Lidia Lemaniak (lml) 13:00 2 grudnia 2016
– Andrzej Lepper chciał podjąć bardzo niebezpieczną grę, w której chciał się nimi posłużyć. Nie zamierzał ujawniać tego opinii publicznej, ale chciał się tymi materiałami posłużyć, by osiągnąć pewne cele. Lepper podjął bardzo niebezpieczną grę, to była gra z gatunku tych, które wynoszą ludzi do góry albo niszczą. Andrzej Lepper przeliczył się z siłami – powiedział w wywiadzie dla portalu Telewizjarepublika.pl, dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński, autor książki "Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera". Druga część wywiadu wkrótce na naszej stronie internetowej.

Lidia Lemaniak, Telewizjarepublika.pl: Skąd czerpał Pan informacje, które zawarł Pan w swojej najnowszej książce pt. „Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera”?

Wojciech Sumliński: Tak naprawdę powinno być dwóch autorów tej książki, ale drugi nie chciał figurować na okładce, chociaż nie ukrywa, że jest cichym współautorem – major Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, szef Delegatury ABW w Lublinie – Tomasz Budzyński. Ten oficer, jego kontakty, jego źródła osobowe – to wszystko było jednym, bezcennym źródłem informacji, bez którego ta książka nie mogłaby powstać. To było jedno ze źródeł informacji zawartych w książce „Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera”. Drugie źródło, to moje kontakty, które nawiązałem jeszcze wówczas, gdy nie byłem ścigany. Wtedy to poznałem Ryszarda Kucińskiego, byłego prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, a potem szefem kancelarii adwokackiej. To Kucińskiemu Lepper powierzył wszystkie swoje tajemnice. W kancelarii Ryszarda Kucińskiego pracowała córka Andrzeja Leppera, a on sam bardzo ufał Kucińskiemu, który był powiernikiem wszystkich jego tajemnic. Szkopuł w tym, że Kuciński na to zaufanie nie zasługiwał, a ja wiedziałem o tym dobrze, bo to od Ryszarda Kucińskiego dostawałem mnóstwo dokumentów, materiałów, na polecenie pułkowników WSI, którzy z kolei udostępniali mi te materiały mówiąc „Kuciński da ci to, Kuciński da ci tamto”. Mieli w tym swój cel, co szeroko opisuję w swoich książkach.

Jednym słowem to, co Andrzej Lepper chciał ukrywać u Ryszarda Kucińskiego – było  mi znane. Ryszard Kuciński był przyjacielem Leppera, był powiernikiem jego tajemnic, ale Lepper nie mógł znaleźć gorszego powiernika. To było najgorsze, co mógł zrobić, równie dobrze mógł znaleźć powiernika np. w gen. Dukaczewskim.

Poza tym w powstanie książki włożyliśmy mnóstwo tzw. pracy własnej – 1,5 roczne śledztwo dziennikarskie, w oparciu nie tylko o te dwa źródła, które były filarami. Było mnóstwo innych elementów, razem z Tomaszem  Budzyńskim pracowaliśmy intensywnie przez 1,5 roku. Na kanwie wiedzy majora Budzyńskiego, na bazie tajemnic, które Andrzej Lepper powierzył Ryszardowi Kucińskiemu oraz na kanwie własnej, intensywnej pracy, doszliśmy do napisania książki, która zadaje kłam oficjalnej tezie, mówiącej o tym, że Andrzej Lepper popełnił samobójstwo. Ale książka jest nie tylko o tym, bo pokazuje też, w jak niebezpiecznym świecie ten człowiek funkcjonował, jak głęboką wiedzą dysponował oraz jak niebezpieczeństwo stanowił dla ludzi takich jak Waldemar Pawlak, Leszek Miller, Donald Tusk, Bronisław Komorowski. Przypomnę tylko, że najbliższy współpracownik Andrzeja Leppera – Janusz Maksymiuk – był jednym z założycieli fundacji „Pro Civili”.

Jaką wiedzę na temat Pawlaka, Millera i Tuska miał Andrzej Lepper?

Waldemar Pawlak, Leszek Miller i Donald Tusk i inni, to bohaterowie tak zwanego „gazowego przekrętu stulecia”, czyli kontraktu gazowego z Rosją, który wciąż jeszcze obowiązuje. Płacimy za niego kilka miliardów złotych rocznie więcej, niż jakikolwiek inny kraj europejski. Andrzej Lepper miał na ten temat dokumenty, a nawet pewne nagrania. Chciał podjąć bardzo niebezpieczną grę, w której chciał się nimi posłużyć. Nie zamierzał ujawniać tego opinii publicznej, ale chciał się tymi materiałami posłużyć, by osiągnąć pewne cele. Lepper podjął bardzo niebezpieczną grę, to była gra z gatunku tych, które wynoszą ludzi do góry albo niszczą. Andrzej Lepper przeliczył się z siłami… Nie popełnił samobójstwa. Każdy, kto przeczyta tę książkę, nie będzie miał co do tego wątpliwości.

Co major Tomasz Budzyński wiedział o Andrzeju Lepperze?

Delegaturze ABW w Lublinie, podlegała kontrola kontrwywiadowcza polskiej granicy z Ukrainą i Białorusią. Innymi słowy – zajmował się też działalnością polskich polityków na Ukrainie i Białorusi, bo to było w zakresie jego kompetencji i obowiązków, a było to za życia Andrzeja Leppera, kiedy on bardzo często jeździł na Ukrainę i na Białoruś. Gdy Andrzej Lepper nawiązywał szereg kontaktów z bardzo niebezpiecznymi ludźmi, z bardzo nieciekawymi ludźmi, którzy np. od niedawna byli prawosławnymi księżmi, a wcześniej pułkownikami GRU, jak np. Mikołaj Hinajło, który „nagle poczuł wolę Bożą” i został prawosławnym księdzem. Mikołaj Hinajło był jednym z założycieli Zakonu Rycerzy Michała Archanioła. Lepper przywoził Hinajło do polskiego Sejmu, zapoznawał się również z oficerami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, która to służba była bardzo przefiltrowana przez FSB, czyli Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosji. Jednym słowem Tomasz Budzyński był człowiekiem, który zbierał mnóstwo informacji o Andrzeju Lepperze. Zbierał je różnymi źródłami, w różny sposób i to było bezcenne źródło informacji. W tej książce dochodzimy do czegoś, co nazwałbym granicą bezpieczeństwa dla tego oficera, do granicy tajemnicy państwowej, tajemnicy służbowej. Ze wszystkich sił staraliśmy się jej nie przekroczyć. Jeżeli znajdzie się odważny prokurator, który zechce zbadać sprawę śmierci Andrzeja Leppera, to Tomasz Budzyński, na łamach tej książki deklaruje, że opowie wszystko, także to, czego nie mógł  powiedzieć w książce. Nie mógł, bo poszedłby do więzienia, ale prokuratorowi, po uzyskaniu zgody szefa ABW, może to powiedzieć.

Źródło: telewizjarepublika.pl

Wczytuję ocenę...


KULISY MANIPULACJI (ODC.273/1) - ODLOT ONETU - DZIECI SIEJĄ SPUSTOSZENIE NAD BAŁTYKIEM
Wczytuję komentarze...
Najnowsze