Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

SKANDAL! Bloger i publicysta niesłusznie oskarżony o gwałt przez internetowych trolli za patriotyczną postawę!

JB 21:51 3 sierpnia 2017
Krzysztof Woźniakfacebook.com
W dzisiejszym programie (03/08/2017) „Wolne głosy wieczorem” gościliśmy Krzysztofa Atora Woźniaka – internetowego publicystę i blogera. Krzysztof stał się ofiarą internetowego trollingu, po tym jak napisał artykuł na temat osoby, która w dzień rocznicy Powstania Warszawskiego, na jednej z facebookowych grup, udostępniła zdjęcie jak najpierw pali polską flagę, a później popiół z niej wyrzuca do toalety. Cały post tej osoby został opatrzony niecenzuralnym komentarzem.

Ponieważ działanie Krzysztofa nie spodobało się twórcom „żartu”, postanowili zorganizować nagonkę na blogera oskarżając go o gwałt i przetrzymywanie pewnej dziewczyny, oraz tworząc algorytm, dzięki któremu udało im się usunąć (na szczęście chwilowo) konto publicysty, tym samym chcąc odebrać mu dostęp do najważniejszego dla niego przekaźnika. Sprawą zajmie się prokuratura.

 Głównym wątkiem rozmowy jaka wywiązała się w studio między gosciem, a prowadzącym Wojciechem Kościakiem, nie było wbrew pozorom ukaranie amatorów antypatriotycznego żartu, a ważna w dzisiejszych czasach odpowiedzialność internetowa, która nie jest egzekwowana przez strażników prawa.

Krzysztof Woźniak mówił o tym, że zarówno w Polsce, jak i na całym świecie istnieje duża potrzeba walki z cyberprzestępstwem. „Kontrola nad internetem brzmi źle”-powiedział Woźniak, „(…) ale nie chodzi o to, że kontrolować internet. Chodzi o to, żeby ograniczyć internetowy obszar bezprawia i anarchii.”.

 „Dla policjantów i urzędników, którzy nie wychowali się z internetem, a musieli się go uczyć, przydałoby się porządne przeszkolenie” - wypowiadał się Woźniak. „Pomówienie w Internecie może mieć większe skutki, niż pomówienie w telewizji” - dodał.

 

 


Źródło: TV Republika



Wczytuję ocenę...
TAGI:


GRY TAJNYCH SŁUŻB (Odc. 1, cz.2) - Dlaczego zginął prof. Szaniawski? Komu zależało na jego śmierci?

Wczytuję komentarze...