Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Piłsudski oczami złowrogiego endeka

Mateusz Kosiński 13:34 9 maja 2017
"Złowrogi cień Marszałka" Rafał Ziemkiewicz
Recenzowanie książki „Złowrogi cień Marszałka” Rafała Ziemkiewicza jest zadaniem trudnym bowiem samemu będąc sympatykiem Marszałka Piłsudskiego ciężko uniknąć formy typowej polemiki, która recenzją już by nie była. Szczególnie, że sam autor, publicysta o dużym talencie i z wieloletnim doświadczeniem, wiedział w jaki sposób skutecznie zabrać się za wypunktowanie czarnych plam na życiorysie Piłsudskiego.

 

Prawo dyktatury moralnej

W dalszej części książki autor odnajduje klucz do wszystkich grzechów Piłsudskiego – jest nim pewne prawo „dyktatury moralnej”. W tej materii w dużej mierze zgadzam się z autorem. Piłsudski i piłsudczycy popełnili całe mnóstwo błędów, a przeświadczenie o swojej nieomylności i pycha jest zawsze pierwszym krokiem ku tragedii. Pozostaje zadać pytanie – czy w Europie międzywojennej nie było to w dużej mierze normą? Czy słabnąca demokracja naturalnie nie wpycha państwa w ręce autorytaryzmu? Ziemkiewicz podkreśla również zjawisko tzw. „kapliczek”, czyli nieformalnych grup, zazwyczaj obsadzających piony struktury państwowych, za awansem góry kariery robią kolejne szczeble, które tworzą z kolei swoje „kapliczki”. Są to oczywiście kariery robione ze względu na powiązania i lojalność, a nie umiejętności. Oczywiście zjawisko to wystąpiło w II RP, podobnie jak występuje i w pluralistycznej i demokratycznej III RP. Występowało i będzie występować w wielu innych demokratycznych państwach, bo złe powiązanie prywaty i państwowości jest jednym z największych zagrożeń demokracji. Jasne, po lekturze „Złowrogiego cienia” odpowiedź nasuwa się sama – należało idąc za głosem Romana Dmowskiego nauczyć się demokracji. Moim zdaniem największy problem szlachetnego demokraty Romana Dmowskiego, polegał na tym, że był i wciąż jest niezrozumiały, również przez swoje środowisko. Świadczyć o tym może fakt, że młode pokolenie narodowców zupełnie odwrotnie realizowało jego intencje, chociażby prowadząc po '45 roku walkę nie do wygrania, której przecież Pan Prezes tak bardzo unikał. Inna sprawa, że zastanawiając się nad tym, kto wcielał pewne idee Dmowskiego w życie, najprostsza droga prowadzi w kierunku kontrowersyjnego Bolesława Piaseckiego i stowarzyszenia „Pax”. Skoro Dmowskiemu nie udało się przekazać pewnych wartości na łamach własnej formacji, to czy Dmowski odniósłby sukces na szerszej niwie? Czy skoro dla Ziemkiewicza jednym z symptomów porażki Piłsudskiego jest pozostawienie po sobie marnych kontynuatorów, to można powiedzieć, że równie wielką porażkę swojej myśli poniósł Roman Dmowski?

pisudski_on_poniatowskis_bridge_670

Józef Piłsudski z Gustawem Orlicz-Dreszerem na moście Poniatowskiego tuż po spotkaniu z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim

 

Lubię czytać książki Rafała Ziemkiewicza, nawet wtedy gdy się z nimi nie zgadzam. Ziemkiewicz, niczym doświadczony bokser, potrafi odpowiednio punktować personę, którą rozlicza. Retoryka autora układa się w zgrabną całość, a XIX-wieczne bolączki i problemy ze zidentyfikowaniem racji stanu okazują się nie mniej aktualne dzisiaj. Książka Ziemkiewicza powoduje zdrowy, intelektualny ferment, pobudza do podejrzliwości w ocenie historii, nawet takich apologetów Piłsudskiego jakim jest autor recenzji. I, mimo że w wielu miejscach nie zgadzam się z ocenami Ziemkiewicza, polecam „Złowrogi cień Marszałka”, zwłaszcza lekturę równolegle z biografiami sympatyzujących z Piłsudskimi autorów, jak Wacław Jędrzejewiczy czy Bohdan Urbankowski. To naprawdę ciekawe doświadczenie.

 Mateusz Kosiński

koss_150_01_150_150_150_01_150_01_150_02_150_150

Źródło: Telewizja Republika



Wczytuję ocenę...


Otwartym Tekstem odc. 69 - Czy profesor Bogdan Chazan może stracić prawo wykonywania zawodu?

Wczytuję komentarze...