Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Piłsudski oczami złowrogiego endeka

Mateusz Kosiński 13:34 9 maja 2017
"Złowrogi cień Marszałka" Rafał Ziemkiewicz
Recenzowanie książki „Złowrogi cień Marszałka” Rafała Ziemkiewicza jest zadaniem trudnym bowiem samemu będąc sympatykiem Marszałka Piłsudskiego ciężko uniknąć formy typowej polemiki, która recenzją już by nie była. Szczególnie, że sam autor, publicysta o dużym talencie i z wieloletnim doświadczeniem, wiedział w jaki sposób skutecznie zabrać się za wypunktowanie czarnych plam na życiorysie Piłsudskiego.

 

Jaka droga do niepodległości?

Ziemkiewicz w sposób publicystycznie ciekawy, a przy okazji z wiedzą akademicką podchodzi do okresu formowania się ruchu socjalistycznego i narodowego. W trakcie lektury wręcz żałowałem, że autor zdecydował się na umieszczenie w jednej pozycji zarówno okresu przed odzyskaniem niepodległości, jak i już II RP,. Ta część książki nie jest w całości poświęcona samemu Piłsudskiemu, a raczej różnym postawom reprezentowanym przez patriotów z obu środowisk. Szkoda, bo tematyka różnych dróg do wolności jest materiałem na kolejną książkę, nawet mimo że rozliczanie powstań nie jest niczym nowym w historiografii, świeży dyskurs w tej materii jest ważnym budulcem polskości.

dmowski

Roman Dmowski

Równocześnie nie zgadzam się z oceną Piłsudskiego przez Ziemkiewicza, który twierdzi, że „Ziuk” chciał niczym szalony piłkarz strzelać do przeciwnika z każdej pozycji, nawet nie mając żadnej szansy na zdobycie bramki. W mojej ocenie Piłsudski próbował podejmować walkę w momencie gdy pojawiały się pierwsze oznaki agonii Imperium Rosyjskiego – o czym mogła świadczyć przegrana wojna z Japonią i rewolucja 1905 r. Sama dyskusja o tym jak widziano drogi do niepodległości jest kolejnym tematem rzeką, ja w dużej mierze podzielam zdanie Piłsudskiego, że największą szansą na uzyskanie niepodległości był rozpad imperium po „szwach” i od wewnątrz, a rewolucja 1905 r. stworzyła ku temu podwaliny. W mojej ocenie w dużej mierze tak było, a rewolucja nie była tylko i wyłącznie niemiecką zagrywką polityczną i bez silnego, wewnętrznego kryzysu państwo to by nie upadło. Na mało podatnym gruncie nawet z najlepszych ziaren nic nie wykiełkuje. Nigdy do końca nie potrafiła mnie również przekonać pozytywistyczna wizja robienia indywidualnych karier w kraju zaborczym i wciąż wśród czynników, które wpłynęły na odzyskanie niepodległości nie potrafię dostrzec wpływu karier prosto z Petersburga.

Jedno jest pewne - Piłsudski potrafił być pragmatykiem i nie był szaleńcem, który w walce widział ideę samą w sobie, o czym może świadczyć okres galicyjski, w trakcie którego Piłsudski na nowo kształtował swoje kadry i polityczne plany. Ziemkiewicz w sposób pejoratywny podkreśla również, że Piłsudski instrumentalnie traktował socjalizm i samych socjalistów. To źle? Fakt, że ostatecznie to nurt niepodległościowy zdominował lewą stronę polityczną i to flaga biało-czerwona, a nie czerwona panowała nad listopadową Warszawą w 1918 r. to pewien sukces Piłsudskiego.

Źródło: Telewizja Republika



Wczytuję ocenę...


Za siódmą górą odc. 162 - Ziemia Święta (cz. 7)

Wczytuję komentarze...