Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Naukowcy-ekolodzy wspierają abp Jędraszewskiego! "Dziś te nowe, a raczej w nowe szaty przebrane ideologie, nie mniej zbrodnicze od totalitarnego bolszewizmu (...) próbują podważać odwieczny ład m

sm 10:16 12 września 2019
- Dziś te nowe, a raczej w nowe szaty przebrane ideologie, nie mniej zbrodnicze od totalitarnego bolszewizmu czy nazizmu, próbują podważać odwieczny ład moralny fundujący ogólnoludzką kulturę. Groźniejsze od tamtych o tyle, że uzbrojone w narzędzia zniewalającego globalizmu - piszą w liście do metropolity krakowskiego abp Marka Jędraszewskiego naukowcy i ekolodzy, dziękując mu za odwagę i prawdę.

Ekscelencjo,

Wielce czcigodny i umiłowany Księże Arcybiskupie

Piszemy do Jego Ekscelencji nie tylko jako wierni Chrystusowego Kościoła, ale także, jako obywatele Rzeczpospolitej i ekolodzy zatroskani o los środowiska – zarówno tego naturalnego jak i tego duchowego; w szczególności zatroskani o los polskich rodzin oraz dzieci i młodzieży.

Na początek pragniemy gorąco podziękować Ekscelencji za homilię wygłoszoną  w Bazylice Mariackiej w Krakowie, poświęconą pamięci bohaterów walczących w Powstaniu Warszawskim; powstańcom, którzy oddali swe życie w służbie Bogu i Ojczyźnie, niosąc w sercach ożywiającą kolejne pokolenia Polaków triadę: Bóg – Honor – Ojczyzna. Wszyscy, miłujący Polskę i dbający o Jej tożsamość, mamy obowiązek, w każdym pokoleniu na nowo, podejmować płynące z tej triady zobowiązania, a rolą Kościoła jest jej wagę i aktualność nieustannie przypominać.

Po wielu latach zniewolenia doczekaliśmy się wolności i możemy swobodnie wypowiadać swoje myśli. Pamiętać jednak trzeba, że powinny one służyć poszukiwaniu dobra wspólnego i proklamowaniu prawdy, a odbywać się z poszanowaniem prawa i godności człowieka. Okazało się jednak, że nie wszystkim o prawdę, wolność, godność i dobro wspólne chodzi, a tzw. marsze „równości" pokazały, że nie chodzi także o równość, lecz o głoszenie i narzucanie kolejnej bezbożnej, zniewalającej i deprawującej ideologii, połączone z kneblowaniem ust przeciwnikom oraz odbieraniem im praw i dobrego imienia.

Ekologia, którą się zajmujemy, to przede wszystkim ważna nauka przyrodnicza ukazująca ścisłe relacje życia ze środowiskiem. Pozwala poznać i ująć w prawa nie tylko wielorakie powiązania życia i środowiska, ale także dostrzec głębokie analogie istniejące w tym względzie między życiem biologicznym i duchowym.

Ekologia stała się jednak w naszych czasach także przestrzenią walki ideologicznej. Wiele kierunków ekofilozofii i scjentystycznie nastawionych kierunków pseudonauki, a także bio- i ekocentryzm oraz różne nurty tzw. głębokiej ekologii, zaczęło podważać ugruntowany w cywilizacji łacińskiej teocentryczny obraz świata i osadzony w jego ramach antropocentryzm. Na fali rzekomej dbałości o życie i środowisko zaczęto zrównywać prawa zwierząt i ludzi. Na fali tak pojmowanej „troski" o przyrodę pojawił  się behawioralny opis człowieka jako „nagiej małpy". Agresywne ruchy „zielonych" wypisały na swych sztandarach wezwania do ograniczenia prokreacji poprzez różne formy sterylizacji, antykoncepcji, promocję aborcji i eutanazji oraz temu podobne – wszystko rzekomo w imię ekologii, traktowanej przez wielu jako nowa „religia". Z tymi „koncepcjami ochrony środowiska" doskonale współgrają osłaniające je pseudonaukowe ideologie gender, LGBT, czy różne formy eugeniki prenatalnej ukrytej pod „zatroskaną o dobro człowieka" techniką in vitro.

Wszystkie te działania święty Jan Paweł II, największy bodaj autorytet moralny XX wieku, określał jednoznacznie, jako składowe „cywilizacji śmierci" i z całą stanowczością słusznie potępiał. Na ironię losu, te urągające zdrowemu rozsądkowi i zwykłej przyzwoitości ideologie znalazły dziś miejsce, pod szyldem „nauki". W ostatnich latach, jak grzyby po deszczu wyrastać zaczęły na polskich uniwersytetach katedry, wydziały czy instytuty gender, choć wiemy doskonale, że z prawdziwą nauką mają one tyle wspólnego, ile miały niegdyś placówki „naukowe" marksizmu-leninizmu, socjalistycznej ekonomii, filozofii, czy edukacji.

Współczesna biologia i ekologia, której dobrze udokumentowane osiągnięcia przeniesiono na grunt ustaw o ochronie przyrody, nakazuje chronić nie tylko wszystkie etapy cyklu rozwojowego (od poczęcia aż po naturalną śmierć), ale także środowiska każdej z tych faz rozwojowych. Chcąc chronić żabę, zobowiązani jesteśmy także ustawowo do ochrony skrzeku i środowiska, w którym przechodzi pierwsze etapy rozwoju. Wynika to z oczywistej, ponad wszelką wątpliwość wykazanej naukowo, tożsamości organizmu od momentu jego poczęcia w formie pojedynczej zapłodnionej komórki do ostatnich chwil życia; oczywistej dziś dla każdego ucznia szkoły podstawowej, ale kwestionowanej przez rozmaitej maści pseudouczonych z tytułami profesorów i członków akademii.

Źródło: Telewizja Republika

Wczytuję ocenę...


KONIEC SYSTEMU (odc. 146/2) - WÓJCIK - PATOLOGIE W PLATFORMIE I HEJTERZY
Wczytuję komentarze...
Najnowsze