Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Mec. Tomczyński: Na takie zmiany w sądownictwie czekałem od 1990 r.

kos 15:26 17 lipca 2017
mecenas Adam TomczyńskiTelewizja Republika
– Jestem dobrego zdania o środowisku sędziowskich, co nie znaczy, że jestem dobrego zdania o elitach sędziowskich – ocenił mecenas Adam Tomczyński, który w rozmowie z Jackiem Ożógiem poruszył temat procedowanych zmian w środowisku sędziowskim.

– Opozycja bardzo dużo mówi o poszanowaniu prawa, regulaminów i tego co jest w ustawach zapisane. Ale to poszanowanie prawa ma mieć miejsce, gdy jest korzystne dla opozycji. Gdy przepis mówi co innego niż chce opozycja, to opozycja sądzi coś zupełnie innego. Jak przepis pasuje, to opozycja broni demokracji, jak przepis nie pasuje, to naciągnie ten przepis, żeby było w jej stronę. Jeśli chodzi prezesa Rzeplińskiego, potrafił sądzić sprawę w pięciu sędziów , gdzie było jasne, że sprawa powinna być sądzona przez dziewięciu sędziów. Jak na sędziego to zdumiewające – dodał Adam Tomczyński.

"W 1990 r. wyobrażaliśmy sobie, że całe sądownictwo będzie wyglądać inaczej"

Zmiany, które są proponowane, to jest szansa, która być może się nie powtórzyć dla mojego pokolenia, żeby wreszcie Polska była obywateli. Dzisiaj wielu sędziów Sądu Najwyższego to sędziowie, którzy tam pracują od lat 70-tych, 80-tych, którzy również sądzili robotników w procesach. Kreatorzy okrągłego stołu odeszli, to też pewna szansa na to, żeby zmiany zostały wprowadzone. Szkoda, że musiało minąć aż 27 lat. W 1990 r. marzyłem o tym, żeby w życie weszła ustawa, która teraz jest proponowana. Ona była wtedy koniecznością, zostawiliśmy sędziów, którzy orzekali wcześniej, młodzi sędziowie uczyli się od tych sędziów, którzy orzekali w PRL. Czy dzisiaj jest czas na tak radykalną ustawę? Uważam, że tak – powiedział gość programu.

Do jednego z największych przeciwników nowego prawa zalicza się prezes Sądu Najwyższego – Małgorzata Gersdorf. – Szkoda, że prezesem Sądu Najwyższego jest ktoś kto nigdy nie był sędzią. Jak ktoś kto nigdy nie był sędzią może być sędzią Sądu Najwyższego? W 1990 r. wyobrażaliśmy sobie, że Sąd Najwyższy i całe sądownictwo będzie wyglądać inaczej, że pozbędzie się ludzi, którzy sprzeniewierzyli się ustawie o niezawisłości. Stało się inaczej – dodaje mecenas Tomczyński.

Źródło: Telewizja Republika



Wczytuję ocenę...


POLITYCZNA KAWA (odc.202/2) - Europa w dużej mierze jest już w ślepym zaułku

Wczytuję komentarze...